 |
Paulina vel Pałka- z racji zawodu, który wykonuje dzielnie dba o zrównoważenie psychiczne Naszej grupy. Uwielbia konie, zmywanie i Długiego.
|
 |
Mariusz vel Mario- towarzysz od samego początku. Informatyk amator, znawca części pancernych, jedyna osoba w stowarzyszeniu potrafiąca lewitować. |
 |
Roman vel Rumek- gigant z ciepłym sercem. Myśliwy, wielki miłośnik literatury. Pod swój dach przygarnął siedzibę stowarzyszenia. Złoty chłopak. |
 |
Maciej vel Długi- jeden z filarów- dosłownie i w przenośni. Człowiek mający masę pomysłów. Długi kocha wędkarstwo, Pałkę i Prezesa. |
 |
Agnieszka vel Aga- osoba, która dopiero niedawno oddała cały swój majątek na rzecz stowarzyszenia. Dzięki niej, strona nie leży a stoi. Płacze na kreskówkach. |
 |
Marcin vel Tojfel- od początku w Naszych szeregach. Na Krojantach zaprezentował alternatywne metody walki z wrogiem. Chłop szczery do bólu. |
 |
Ewa vel Ewa;)- sama słodycz. Mimo, iż mieszka pod jednym dachem z Cegłą nadal racjonalnie potrafi podchodzić do życia. Kobieta orkiestra;) |
 |
Michał vel Michu- człowiek, który z racji pracy nieczęsto Nas odwiedza. Pierwszy reportaż o stowarzyszeniu nakręcił właśnie on. Hobby: fizyka nuklearna i astrofizyka |
 |
Przemek vel Cegła- wzorowy ojciec i mąż. Cegła na Krojantach prowadził również naukę jazdy M-72. Facet, który ma tyle na głowie, a jednak i nas zaszczyca swą obecnością;) |
 |
Łukasz vel Wombat- giermek Cegły, wzorowy syn i brat. Wzorowy grillmaister. Jednym słowem nic do zarzucenia. Nad przedramieniu wytatuowany adres do domu. |
 |
Sylwia vel Sylwia- pedagog, resocjalizator. Tylko dzięki niej stowarzyszenie nie zeszło na psy. Twardą ręką uspokaja na zebraniach pozostałych członków Twierdzy. |
 |
Grzegorz vel Chuck- z wyglądu groźna bestia, z charakteru potulny jak baranek. Grześ niczym się nie interesuje. Zbiera stare butelki. Piękne są. |
 |
Anna vel Żona Chucka- kobieta zza krzaka. Tylko ona potrafi namówić męża na wyprawę z kamratami do lasu. Najgłośniejsza osoba na Osadzie:D |
 |
Michał vel Angler- szanowany urzędnik, najlepszy mąż i ojciec. Facet z wieloma cennymi pomysłami. Wielokrotnie raniony przez Wombata na turniejach. Bumelant z zamiłowania. |
 |
Henryk vel Von Mjut- zbyt wiele hobby, zbyt mało czasu. Dorszownik, poszukiwacz, sprzedawca noży laktacyjnych. Niewiele o nim wiadomo. |
| |
Krzysztof vel Mały- przyjaciel Rumka, często razem czytają literaturę. Człek małomówny acz pomocny. |
| |
Rafał vel Rafał- osoba nowa wśród Nas. Jak czegokolwiek o nim się dowiemy poza imieniem, dopiszemy. |
POCZĄTEK
--------------------------------
Na pomysł, żeby zebrać grupę ludzi, którym los twierdzy i historii tych ziem nie jest obcy, wpadliśmy latem 2007 roku. Co było powodem? Hmmm.
Fortyfikacje twierdzy rozpostartej wokół malowniczego Chełmna poznałem już około roku 1995. Przejeżdżając jako 12-letni chłopak przez miejscowość Stolno uwagę moją wzbudził schron IR-5 położony z lewej strony drogi nr 548 prowadzącej w kierunku Wąbrzeźna. Kolejną rzeczą, którą zauważyłem zimą, to wielki kanał odpływowy "wychodzący" ze wzgórza 93mnpm leżącego po prawej stronie wcześniej wspomnianej drogi. Zainspirowało mnie to do rowerowej wycieczki, którą odbyłem wiosną. Wtedy też odkryłem, że IR-5 to nie jedyna militarna budowla w tym rejonie. Wielki kanał okazał się odpływem z fortu nr V. Umieszczony nad dawnym torowiskiem prowadzącym niegdyś do Kornatowa urzekł mnie swym pięknem mimo wielu ran, które odniósł już po wojnie. Niestety nie od najeźdźcy, ale od okolicznych mieszkańców, pseudo turystów i osób, których, mimo iż zajmują się pielęgnowaniem zabytków, nie zauważają ich znaczenia. W pobliżu dzieła piechoty znajdowały się również umocnienia stworzone w roku 1944 przez niemieckich budowniczych.
Latem 2007 roku wraz z kolegą pojechaliśmy obejrzeć fort VIII w miejscowości Klamry. Do niedawna w tym obiekcie stacjonowało wojsko używając schronu jako magazynu. Z tego też powodu obiekt nie jest specjalnie zdewastowany, choć wizyty złomiarzy nie uniknął jak większość z umocnień w Polsce. Część przejść w schronie głównym została zamurowana, haki z otworów okiennych wyrwane, ściany pomalowane, latryny pozostawione w opłakanym stanie. W okolicy napotkaliśmy też sieć okopów, dołków strzeleckich, stanowisk ciężkich karabinów maszynowych. Nieopodal znajdowała się również strzelnica, umocnienia z roku 1944 oraz polskie schrony z okresu międzywojennego. Wycieczka, mimo pięknych terenów, pozostawiła po sobie niesmak.
Tak narodził się pomysł, by skrzyknąć osoby zainteresowane historią Ziemi Chełmińskiej. Na jednym z forów chełmińskich założyłem wątek, na który odpowiedziała grupa ludzi, którym nie obca była tematyka fortyfikacji i munduru. Tak też we wrześniu 2007 roku udało nam się zebrać na Infanteriestützpunkt VIII w Klamrach. Na spotkaniu ustaliliśmy, że aby sprawnie działać, dbać o zabytki twierdzy winniśmy posiadać osobowość prawną. Ustalono, że stowarzyszenie, które założymy nosić będzie nazwę "Stowarzyszenie Twierdza Chełmno". Wnioski do których doszliśmy prowadziły do tego, by stworzyć grupę rekonstrukcyjną odtwarzającą regiment artylerii pieszej z okresu I Wojny Światowej oraz zadbać o jeden z obiektów twierdzy.
09. grudnia 2007 roku zebraliśmy się na spotkaniu założycielskim Stowarzyszenia Twierdza Chełmno. Podczas zebrania ustalono statut stowarzyszenia, w tym najważniejsze cele czyli upamiętnienie udziału Polaków w I Wojnie Światowej w oddziałach państw zaborczych, rekonstrukcja historyczna, zdobywanie i upowszechnianie wiedzy historycznej oraz poszukiwanie i zabezpieczanie śladów historycznych związanych z historią Polski. Listę członków założycieli podpisało 18 osób. I tak po wielu bojach polegających na wymianie korespondencji z różnymi urzędami, w marcu 2008 roku udało się oficjalnie zarejestrować nasze stowarzyszenie.
C.D.N... |